Gdy dopadnie nas przeziębienie, zwykle najpierw próbujemy je zwalczyć dostępnymi bez recepty gotowymi preparatami „na przeziębienie” (zawierającymi zwykle tylko paracetamol i witaminę C, ewentualnie również kofeinę albo środki udrażniające nos), a następnie – jeśli środki te nie zadziałają – idziemy do lekarza, który z miejsca przepisuje nam antybiotyki.
Łykamy więc antybiotyki przy każdym przeziębieniu, osłabiając tym samym odporność naszego organizmu. Warto więc zastanowić się nad naturalnymi sposobami walki z bakteriami.
Jednym z najlepszych sposobów jest spożywanie czosnku… Czosnek jest bowiem naturalnym antybiotykiem. Oczywiście jego działanie antybakteryjne nie jest aż tak silne jak syntetycznych antybiotyków, wybijających wszystkie bakterie (te „dobre” również, stąd konieczność dostarczania ich podczas antybiotykoterapii choćby w postaci jogurtów z żywymi kulturami bakterii).
Jednakże zastosowanie czosnku – czy jako dodatek do potraw, czy samego (tak, wiem, to dość okrutne
), czy w formie (równie okrutnego) syropu – odpowiednio wcześnie, gdy tylko pojawią się pierwsze objawy przeziębienia, znacznie zmniejsza ryzyko rozwoju choroby. Nie zaszkodzi również dodawać czosnek do potraw na co dzień, zwłaszcza w okresach zwiększonego ryzyka zachorowania na grypę czy złapania przeziębienia.
Czosnek bowiem, oprócz działania antybakteryjnego, doskonale wzmacnia też odporność organizmu. A jeśli nie cierpimy czosnku – bo nie da się ukryć, że jego smak i zapach są bardzo intensywne – możemy zakupić w aptece preparaty na bazie czosnku, w których zachowano jego dobroczynne właściwości, ale bez zapachu i smaku.
Mogą Cię zainteresować również:


0