Zazwyczaj, gdy organizujemy tak zwany „babski wieczór”, wychodzimy gdzieś z koleżankami – do kina, na drinka, na koncert czy potańczyć… Zwykle jednak w tego typu miejscach jest głośno, a atmosfera nie sprzyja ani intymnym zwierzeniom ani poważnym rozmowom. Warto więc zastanowić się nad zorganizowaniem „babskiego wieczoru” we własnym domu.
Bardzo często zdarza nam się, że nasz niedzielny obiad staje się nagle rodzinnym wydarzeniem, na które trzeba staranie się przygotować. Okazje do rodzinnych obiadów są różne, czasami chcemy uczcić jakiś sukces czy ważne dla nas wydarzenie, a czasami wpadną do nas na obiad nasi rodzice lub teściowie. Bez względu na to, czy jest jakaś konkretna okazja czy też jej nie ma, przygotowanie się do tego obiadu jest konieczne. Ale co przygotować? Czy tradycyjnego schabowego i rosół?
Goście w naszym domu to często ogromna dawka stresu. Zawsze chcemy wypaść jak najlepiej, żeby goście się świetnie czuli. Zawsze jest coś do przygotowania, a podczas wizyty nieustanne staranie się, aby dobrze wypaść. Oto kilka złotych rad, aby wizyta gości była zawsze udana. Jedną z ważniejszych rzeczy jest odpowiednio wczesne zapowiedzenie wizyty. W państwach Europy Zachodniej przyjęły się zachowania będące wyrazem kultury i obycia.
Impreza w domu stanowi często duże wyzwanie. Przychodzi mnóstwo gości do naszych czterech ścian, a jedna osoba często nie zapanuje nad tym, co się dzieje, zwłaszcza jeśli zaproszone osoby piją alkohol. Aby uniknąć pijaństwa i dewastacji mieszkania, przede wszystkim oprócz alkoholu powinniśmy zaproponować jedzenie.
Od czasu do czasu warto pozwolić sobie na odrobinę słodkości. Kupowane – głównie przez dzieci – batony i czekolady nie są najzdrowsze, więc warto pomyśleć nad samodzielnym przygotowaniem jakiegoś łakocia.
W każdej rodzinie co jakiś czas odbywają się przyjęcia o charakterze bardzo uroczystym (okolicznościowe obiady, kolacje…). Organizując tego typu spotkania musimy pamiętać o pewnych kluczowych kwestiach, dzięki którym goście docenią nasz trud włożony w przygotowanie posiłków.
Podobno wszystko zaczęło się pewnego słonecznego dnia. Chiński cesarz Szen Nung wypoczywał pod drzewem dzikiej herbaty i popijał ciepłą wodę. Nagle zawiał mocniejszy wiatr i do dzbanka z wodą wpadło kilka listków herbaty. Cesarz nalał do swojej filiżanki nowy napój i oczarował się jego smakiem. Potem zauważył, że na dnie dzbanka pływają liście z drzewa. Ile w tym prawdy? Pewnie tyle, co w każdej legendzie. W każdym razie pierwsze wzmianki o herbacie pojawiły się w III w. p. n. e. i pisano o niej, jak o roślinie leczniczej i środku wzmacniającym. Dopiero w III w. n. e. zaczęto uprawiać herbaciane krzaki i doceniać walory smakowe. A znacznie później ważna stała się sprawa rodzaju parzonej herbaty.
Nie wiem, jak dużą wagę przywiązujecie do savoir-vivre’u i jak długo myślicie, przed wizytą gości, o właściwym i zgodnym z zasadami dobrego smaku nakryciu do stołu. Jedno jest pewne, że są zasady, które w praktyce dodają elegancji i o których warto pamiętać organizując większe i bardziej oficjalne spotkania.
Mogę się założyć, że pierwszym pytaniem, jakie stawiamy naszym niezapowiedzianym gościom, zgodnie z tradycją, jest: Czego się napijecie? Kawy? Herbaty? a że sposobów podawania tych czarnych napojów jest wiele warto poznać te najbardziej uniwersalne, eleganckie i sprawdzone, pamiętając o tym, że na smak kawy, czy herbaty wpływa także w czym i jak je podajemy. Dziś o sztuce parzenia kawy.


0